fbpx
BlogPorady

Dzikie biwakowanie. Gdzie trzeba uważać na mandaty?  

By 5 września, 2019 13 grudnia, 2019 Brak komentarzy

Niektóre państwa nie mają problemu z kamperowiczami nocującymi poza biwakami, w innych jednak może to zostać uznane za złamanie przepisów, a wówczas będziemy musieli zapłacić grzywnę. Warto sprawdzić  przepisy obowiązujące w danym kraju, najlepiej jeszcze przed wyruszeniem w podróż. 

Dzikie biwakowanie w Polsce

W Polsce kampery traktuje się w taki sam sposób, jak samochody osobowe, w związku z czym można w nich nocować np. na parkingach, które nie mają ograniczeń czasowych. Z nocowaniem “na dziko”, też nie powinno być problemu, ale warto pamiętać o tym, że jeśli chcemy np. nocować przy drodze czy na placu, który jest terenem prywatnym, najpierw musimy uzyskać zgodę. Warto za to dobrze rozeznać się przed podróżą, czy przypadkiem w miejscu, do którego zmierzamy, nie wyznaczono obszaru na biwakowanie, z którego mogą korzystać kamperowicze – w takiej sytuacji bez problemu będziemy mogli nocować np. blisko jeziora bez łamania prawa.

Dzikie biwakowanie w Europie

Najbardziej przyjaznym krajem w Europie dla fanów dzikiego biwakowania będzie Norwegia. Jeśli nie lubicie planować podróży i jeździcie spontanicznie, to polecamy ten kierunek. W Norwegii obowiązuje swobodne prawo korzystania z przyrody (oczywiście, z odpowiednim szacunkiem i troską o nieniszczenie czegokolwiek). Ciekawie sytuacja wygląda w Grecji – choć oficjalnie prawo zakazuje nocowania na dziko, to jednak nie do końca jest egzekwowane – turyści od lat nocują w ten sposób i raczej nikt nie zwraca na nich uwagi. Wyjątkiem są przypadki nocowania przy plaży – wówczas można dostać mandat. Warto za to wiedzieć, że w wielu krajach dozwolone jest nocowanie na terenach prywatnych (oczywiście za zgodą właściciela) – mowa tu np. o Belgii, Czechach, Danii, Finlandii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Irlandii czy w Szwecji. Jednocześnie warto sprawdzać prawo obowiązujące w konkretnych rejonach, ponieważ np. w Hiszpanii można spotkać się z dodatkowymi zakazami na konkretnych obszarach przy plażach. W niektórych rejonach nocleg na dziko jest dozwolony również poza obszarem prywatnym, pod warunkiem, że teren znajduje się minimum 200 metrów od morza, a w okolicy stoi nie więcej niż 10 kamperów. Trzeba to jednak sprawdzać każdorazowo, ponieważ prawo to nie obowiązuje np. w Andaluzji, Nawarze czy w Walencji.